Ogólne 14.07.2026

35-latek ukrył się w kontenerze po pościgu - zatrzymany przez bytomskich policjantów

35-latek uciekał rowerem i pieszo, ukrył się w kontenerze; był poszukiwany dwoma listami gończymi i miał narkotyki.

Komenda Miejska Policji w Bytomiu

Powstańców Warszawskich 74, 41-902 Bytom

Bytomscy policjanci z wydziału prewencji zatrzymali 35-latka, który próbował uniknąć kontaktu z mundurowymi. Najpierw uciekał na rowerze, potem pieszo, aż w końcu schował się w kontenerze na śmieci. Szybko okazało się, że był poszukiwany dwoma listami gończymi wydanymi przez sąd w Rudzie Śląskiej i Bytomiu, a w kieszeni miał marihuanę. Mężczyzna trafił do aresztu na najbliższe półtora roku. Dodatkowo odpowie za posiadanie narkotyków oraz niezatrzymanie się do kontroli.

Wczoraj wieczorem patrol prewencji zauważył na ulicy Piekarskiej rowerzystę, który na widok radiowozu zaczął nerwowo reagować i próbował odjechać. Włączone sygnały świetlne i dźwiękowe nie powstrzymały go przed ucieczką - po krótkim pościgu porzucił rower i kontynuował pogoń pieszo, wbiegając w osiedlowe uliczki. W zdarzeniu pomógł przypadkowy świadek, który wskazał miejsce, gdzie poszukiwany próbował się ukryć - w jednym z pojemników na śmieci. Policjanci zajrzeli do kontenera i wewnątrz, pod warstwą odpadów, znaleźli 35-latka. Po weryfikacji w policyjnych bazach danych potwierdzono, że był poszukiwany dwoma listami gończymi wydanymi przez sądy w Rudzie Śląskiej i Bytomiu. Dodatkowo przy nim ujawniono marihuanę. Mężczyzna trafił do aresztu na najbliższe 18 miesięcy i będzie odpowiadał także za posiadanie narkotyków oraz niezatrzymanie się do kontroli. Dziękujemy świadkowi za pomoc, która doprowadziła do szybkiego zatrzymania i wyjaśnienia sprawy.

Źródło: policja.gov.pl

AJ

Anna Jurewicz

Relacjonuje bezpieczeństwo i wydarzenia z miasta; dba o fakty, źródła i jasny język w trudnych tematach.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.