Młodzież z Bytomia zbudowała minirampę. Przyjeżdżają skaterzy z całej Polski
17 tysięcy złotych – tyle kosztowała budowa nowej minirampy przy Alei Marka Siennickiego w Bytomiu. Za projektem stoi nieformalna grupa Bytom Skate Collective, której członkowie własnoręcznie wykonali całą konstrukcję. Efekt? Miejsce przyciąga deskorolkarzy, rowerzystów BMX i rolkarzy nie tylko z miasta, ale i z odległych zakątków kraju.
Samodzielna budowa od fundamentów po graffiti
Bytom Skate Collective to grupa zapaleńców, którzy postanowili działać bez czekania na urzędników. Jak podkreśla Grzegorz Orłowski z Bytom Skate Collective, wszystko zrobili od podstaw – od wylania fundamentów, przez złożenie konstrukcji, aż po artystyczne malowanie graffiti.
Wszystko zrobiliśmy sami, od fundamentów, przez konstrukcję, aż po malowanie graffiti. Jeden z naszych sympatyków, który jest stolarzem, użyczył nam miejsca do pracy i wsparł swoim doświadczeniem. Rampę składaliśmy własnymi siłami. Pracowaliśmy w piątkę.
Grzegorz Orłowski, Bytom Skate Collective
Prace nad rampą trwały kilka tygodni. Grupa korzystała z warsztatu znajomego stolarza, a całość zmontowała w pięcioosobowym składzie. Dzięki temu udało się zrealizować projekt bez konieczności zlecania go firmom zewnętrznym.
Idealna lokalizacja i doskonałe parametry jazdy
Aleja Marka Siennickiego okazała się strzałem w dziesiątkę. Teren jest otoczony zielenią, oddalony od zabudowy mieszkaniowej i znajduje się w spokojnej okolicy. Dla inicjatorów kluczowe było to, że w pobliżu są place zabaw dla dzieci, ale brakowało przestrzeni rekreacyjnej dla młodzieży. Minirampa wypełnia tę lukę.
Konstrukcja została zaprojektowana głównie z myślą o początkujących, ale korzystają z niej także doświadczeni zawodnicy. Jak podkreśla Orłowski, odpowiednie kąty nachylenia sprawiają, że rampę chwalą skaterzy z całej Polski – przyjeżdżają m.in. z Krakowa, Warszawy i Bielska-Białej. Wielu z nich uważa ją za jedną z najlepiej wykonanych w kraju.
Jest idealna do nauki, ale jednocześnie ma świetne parametry do jazdy. Przyjeżdżają do nas deskorolkarze z całej Polski, m.in. z Krakowa, Warszawy, Bielska-Białej. Wielu z nich mówi, że to jedna z najlepiej wykonanych miniramp w Polsce, przede wszystkim dzięki odpowiednim kątom nachylenia.
Grzegorz Orłowski, Bytom Skate Collective
Środki z inicjatywy lokalnej i plany na przyszłość
Całe przedsięwzięcie sfinansowano z budżetu bytomskiej inicjatywy lokalnej – programu, w którym mieszkańcy wspólnie z Urzędem Miejskim realizują zgłoszone pomysły. Kwota dofinansowania wyniosła 17 tysięcy złotych. Dzięki temu grupa mogła zakupić materiały i pokryć koszty niezbędne do budowy.
Bytom Skate Collective nie zamierza jednak poprzestać na jednej rampie. W planach jest wykonanie pokrowca zabezpieczającego konstrukcję przed warunkami atmosferycznymi. Ponadto grupa pracuje nad projektem „Bytom Skate Spot”, który ma objąć mapę miejsc do jazdy oraz budowę kolejnych przeszkód w różnych częściach miasta. Konkretne lokalizacje na razie pozostają tajemnicą – czekają na potwierdzenie.
Dla lokalnej społeczności nowa minirampa to nie tylko atrakcja sportowa, ale także dowód na to, że oddolne inicjatywy mogą skutecznie zmieniać przestrzeń publiczną. Miejsce przyciąga młodzież z Bytomia i przyjezdnych, integrując środowisko skaterów i rowerzystów. Jednocześnie pokazuje, że warto angażować się w programy partycypacyjne, takie jak inicjatywa lokalna.
Minirampa przy Alei Marka Siennickiego działa już pełną parą. Bytom Skate Collective zapowiada kolejne kroki – od zabezpieczenia rampy po rozwój całej sieci miejsc do jazdy. Jeśli grupa utrzyma tempo, Bytom może stać się prawdziwym zagłębiem deskorolkowym na mapie Polski. Informacje o projekcie przekazał Bytom Skate Collective we współpracy z Urzędem Miejskim w Bytomiu.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!