Środa, 8 lipca 2026
Imieniny: Elżbieta, Edgar, Eugeniusz

Koci Gościniec w Bytomiu: kawa, koty i adopcje w jednym miejscu

W Bytomiu można wypić kawę w towarzystwie kotów, a przy okazji pomóc im znaleźć dom. W Kocim Gościńcu przy ul. Dworcowej 3 od ponad pięciu lat mieszka i czeka na adopcję kocia grupa, a tylko w tym roku nowe rodziny znalazło 42 lokatorów, w tym 26 ze schroniska w Bytomiu.

To miejsce pełni podwójną rolę: jest kawiarnią i tymczasowym azylem dla zwierząt. Od początku działalności lokalu dom znalazło już 400 mruczących podopiecznych, a obecnie na gości i przyszłych opiekunów czeka 14 kotów.

Kawiarnia, która pomaga znaleźć dom

Koci Gościniec powstał w ramach konkursu Lokal na kulturę. Pomysł stworzenia takiego miejsca wyszedł od inspektorki TOZ Radzionków Aleksandry Rożeńskiej, która chciała zapewnić kotom przestrzeń zbliżoną do domu oraz dostęp do opieki weterynaryjnej. Cały dochód z działalności kawiarni jest przeznaczany na utrzymanie i leczenie zwierząt.

Współpraca z bytomskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt trwa od początku funkcjonowania lokalu. Jak podkreśla Justyna Kokuła, menedżerka Kociego Gościńca, celem jest realne wsparcie adopcji i odciążenie schroniska. Koty trafiają do kawiarni po przejściu profilaktyki finansowanej przez TOZ, a następnie przechodzą kwarantannę w domu tymczasowym.

Obecnie w naszej kawiarni na gości i nowy dom czeka 14 pupili. Są to w większości koty z bytomskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, z którym współpracujemy od początku naszej działalności i zależy nam na dobrych relacjach. Naszym celem jest pomóc schronisku w adopcjach kotów.

Justyna Kokuła, menedżerka Kociego Gościńca

Jak wygląda adopcja kota z Gościńca

Osoba zainteresowana adopcją nie zabiera kota od razu po pierwszej wizycie. Najpierw musi wypełnić ankietę z kilkunastoma pytaniami, przejść wstępny wywiad i spotkać się podczas wizyty przedadopcyjnej. Dopiero pozytywny wynik tych etapów otwiera drogę do podpisania umowy.

Gdy wszystko przebiegnie pomyślnie, przyszły opiekun przyjeżdża do kawiarni z dowodem osobistym i transporterem. Po podpisaniu umowy adopcyjnej oraz wniesieniu opłaty w wysokości 50 zł kot jedzie do nowego domu. W sieci działa też strona „Mam kota z Kociego Gościńca”, na której można śledzić dalsze losy adoptowanych zwierząt.

Ponieważ w kawiarni jest od 12 do 20 zwierząt wszystkie je znam, wiem co lubią, jaki mają charakter, skąd do nas trafiły. Wszystkie te koty na swój sposób traktuję jako moje, mam do nich bardzo osobisty stosunek, często trafiają do nas jako kupka wystraszonego nieszczęścia i staram się tak z nimi postępować aby przestały się bać człowieka i zawsze staram się, aby trafiły do dobrych i kochających domów.

Justyna Kokuła, menedżerka Kociego Gościńca

Koty wybierają ludzi, a nie tylko odwrotnie

W Kocim Gościńcu nie brakuje historii, które pokazują, że adopcja bywa sprawą emocji i przypadku. Zdarza się, że to właśnie kot inicjuje kontakt i decyduje, kto zostanie jego opiekunem. Tak było choćby z Bunią - starszą, charakterystyczną kotką z bytomskiego schroniska.

Do kawiarni przyszła młoda para, a kobieta tęskniła za kotem, którego zostawiła w domu rodzinnym. Partner nie był przekonany do adopcji, jednak Bunia szybko zmieniła sytuację. Usiadła mu na kolanach i zaczęła się łasić. Para wróciła po tygodniu, a kotka dopięła swego - od miesiąca mieszka w nowym domu.

Codzienne utrzymanie i lokalna rola miejsca

Pieniądze z kawiarni są przeznaczane na konkretne potrzeby zwierząt. Koty dostają karmę bezzbożową, a lokal unika marketowego żwirku. Znaczna część środków trafia na opiekę weterynaryjną, w tym badania w kierunku pasożytów, odrobaczanie i leczenie. Zakupów wymagają też suplementy, zabawki, drapaki, kuwety, legowiska oraz środki czystości.

W kawiarni działa również skarbonka, do której trafiają „napiwki” dla kotów. To - jak podkreśla Justyna Kokuła - ważne wsparcie dla bieżącego funkcjonowania miejsca. Do Kociego Gościńca mogą zaglądać także artyści amatorzy: organizacja wystawy malarskiej, graficznej lub fotograficznej jest bezpłatna, a lokal zaprasza również pisarzy i poetów na spotkania literackie.

Takie miejsce jest ważne dla mieszkańców Bytomia nie tylko jako atrakcja. Łączy pomoc zwierzętom, działania adopcyjne i lokalną aktywność kulturalną. Dzięki temu kawiarnia staje się punktem, w którym można nie tylko spędzić czas, lecz także realnie wpłynąć na los bezdomnych kotów i wesprzeć współpracę z bytomskim schroniskiem.

Co dalej z Kocim Gościńcem

Na dziś w kawiarni wciąż czeka 14 kotów, które liczą na nowy dom. Lokal nadal prowadzi adopcje, przyjmuje gości i zaprasza osoby chcące połączyć wizytę przy kawie z pomocą zwierzętom. Aktualności można śledzić na fanpage’u i TikToku Kociego Gościńca.

Informacje przekazał Koci Gościniec w Bytomiu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
K

Katarzyna Łęczycka

Opowiada o kulturze, ludziach i aktywnościach w Bytomiu; szuka lokalnych historii i inicjatyw oddolnych.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!