Piątek, 31 lipca 2026
Imieniny: Ignacy, Helena, Lubomira
Polityka krajowa

Gdańsk centrum planu odbudowy Ukrainy. W grze umowy warte 10 mld euro

25.06.2026 Wideo
Odbudowa Ukrainy to dziś nie tylko sprawa dyplomacji, ale też bezpieczeństwa i gospodarki w całej Europie. W Gdańsku ruszyła dwudniowa konferencja poświęcona wsparciu powojennej odbudowy tego kraju.
Wideo Gdańsk centrum planu odbudowy Ukrainy. W grze umowy warte 10 mld euro

Gdańsk gospodarzem rozmów o odbudowie Ukrainy

W Gdańsku rozpoczęła się dwudniowa Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy, czyli Ukraine Recovery Conference (URC), współorganizowana przez Polskę i Ukrainę. To spotkanie ma znaczenie znacznie szersze niż tylko dyplomatyczne deklaracje. Chodzi o skoordynowanie międzynarodowego wsparcia, przyciągnięcie inwestycji oraz wyznaczenie kierunku dla przyszłej odbudowy kraju, który od miesięcy mierzy się ze skutkami rosyjskiej agresji. Dla zwykłych obywateli w Polsce i Europie to sygnał, że bezpieczeństwo, stabilność i rozwój gospodarczy regionu są dziś ściśle powiązane z przyszłością Ukrainy.

Na miejsce obrad wybrano Gdańsk nieprzypadkowo. To miasto, które w europejskiej pamięci symbolizuje zarówno początek wielkiej katastrofy XX wieku, jak i możliwość odbudowy po zniszczeniach. Właśnie ten kontekst został mocno zaakcentowany podczas otwarcia konferencji. Gdańsk ma być więc nie tylko tłem dla rozmów o pieniądzach i inwestycjach, ale także przypomnieniem, że po wojnie możliwe jest odtworzenie nie tylko budynków i infrastruktury, lecz również wspólnoty, zaufania oraz relacji między narodami.

„Obecność europejskich liderów jest znakiem dla Polski, Ukrainy, Europy i całego świata, że słowo «solidarność» to nie jest pusty slogan”

Donald Tusk, premier

„Jestem dumny, że tak wielu z was, pań i panów premierów, prezydentów, przewodniczących, przedsiębiorców, menedżerów przybyło do Gdańska. Tysiące ludzi przez dwa dni będą przygotowywać wspólnie wielki projekt - projekt odbudowy Ukrainy po wojnie”

Donald Tusk, premier

Konferencja jest kontynuacją międzynarodowego formatu zapoczątkowanego przez państwa G7 oraz platformę darczyńców dla Ukrainy. Oznacza to, że nie chodzi o jednorazowe wydarzenie, lecz o kolejny etap szerszego procesu, w którym państwa i instytucje starają się uporządkować pomoc i nadać jej konkretną formę. Tego typu spotkania są ważne również z punktu widzenia biznesu, bo to właśnie podczas nich zapadają decyzje o kierunkach inwestycji, odbudowie regionów, wsparciu przedsiębiorstw i zaangażowaniu kapitału publicznego oraz prywatnego.

Miliony i miliardy euro. Konkretne pieniądze i umowy

Jednym z najważniejszych elementów gdańskiej konferencji są zapowiedzi finansowe. Premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że oczekiwane jest podpisanie ponad 160 umów o łącznej wartości 10 miliardów euro. To liczby, które pokazują skalę planowanego zaangażowania. Mowa nie tylko o odbudowie zniszczonych obiektów, ale również o projektach dotyczących rozwoju regionalnego, współpracy biznesowej i kwestii obronnych, które w obecnych realiach pozostają kluczowe dla trwałości całego procesu.

„Oczekujemy podpisania ponad 160 umów wartych 10 mld euro”

Julia Swyrydenko, premier Ukrainy

Podczas konferencji potwierdzono także, że do Ukrainy trafi pierwsza płatność w wysokości 3,2 miliarda euro z unijnej pożyczki wartej 90 miliardów euro. Z perspektywy mieszkańców Europy to istotna informacja, bo pokazuje, że wsparcie nie kończy się na politycznych deklaracjach. Pieniądze mają zostać uruchomione realnie, a ich celem jest zarówno stabilizacja państwa w czasie wojny, jak i przygotowanie fundamentów pod przyszłą odbudowę. Unia Europejska podkreśla przy tym, że nie chce być wyłącznie donatorem, ale także długofalowym partnerem rozwoju Ukrainy.

„W dalszym ciągu wzywamy wszystkich naszych partnerów, żeby utrzymali swoje wsparcie, bowiem silna, niezależna Ukraina leży w naszym interesie”

Ursula von der Leyen, przewodnicząca Komisji Europejskiej

„Nasze wsparcie dla Ukrainy jest konsekwentne i niezłomne, aby pomóc osiągnąć sprawiedliwy i trwały pokój”

Antonio Costa, przewodniczący Rady Europejskiej
  • Konferencja w Gdańsku potrwa dwa dni.
  • Zapowiedziano podpisanie ponad 160 umów.
  • Łączna wartość oczekiwanych umów to 10 miliardów euro.
  • Do Ukrainy ma trafić pierwsza płatność w wysokości 3,2 miliarda euro.
  • Środki te pochodzą z unijnej pożyczki o wartości 90 miliardów euro.

W praktyce takie deklaracje mogą oznaczać nowe kontrakty, inwestycje infrastrukturalne, projekty energetyczne, odbudowę szkół, instytucji publicznych i lokalnych gospodarek. To ważne także dla polskich firm, które mogą brać udział w przetargach i partnerstwach gospodarczych. Właśnie dlatego na marginesie konferencji przewidziano również podpisywanie umów między podmiotami polskimi i ukraińskimi, mających zacieśniać relacje gospodarcze między oboma krajami. Odbudowa Ukrainy staje się więc jednocześnie sprawą bezpieczeństwa i dużym projektem ekonomicznym dla całego regionu.

Solidarność, historia i polityczny wymiar spotkania

Podczas otwarcia konferencji mocno wybrzmiał także szerszy kontekst polityczny. Premier Donald Tusk mówił o wyzwaniach stojących dziś przed Europą i szerzej pojętym światem zachodnim: o potrzebie jedności wobec agresji oraz wobec niepewności, która w ostatnich latach objęła dużą część globu. W tym ujęciu odbudowa Ukrainy nie jest traktowana jedynie jako pomoc dla jednego państwa, lecz jako element obrony ładu politycznego i bezpieczeństwa całego kontynentu. Taka narracja ma znaczenie, bo pokazuje, że wsparcie dla Ukrainy jest przedstawiane jako wspólny interes państw europejskich.

Ważnym motywem wystąpień była też historia i pojednanie. Podkreślano, że prawdziwe zjednoczenie Europy zawsze wymagało rozumienia własnej przeszłości oraz gotowości do budowania relacji opartych na prawdzie i wzajemnym szacunku. Gdańsk, jako miejsce związane z początkiem II wojny światowej, ale też przykład spektakularnej odbudowy z ruin, został wskazany jako symbol tego, że po najtrudniejszych doświadczeniach możliwe jest stworzenie nowego porządku opartego na partnerstwie. W tym kontekście mówiono również o aspiracjach Ukrainy do bycia częścią zjednoczonej Europy.

„To tu rozpoczęło się największe nieszczęście współczesnej Europy, jakim była II wojna światowa. Tu na własne oczy można zobaczyć, co to znaczy cud odbudowy”

Donald Tusk, premier

„Ukraina słusznie chce być częścią zjednoczonej Europy. Zawsze warunkiem prawdziwego, pełnego zjednoczenia było rozumienie własnej historii. I autentyczna zdolność i gotowość do pojednania”

Donald Tusk, premier

„Przyszłość możemy zbudować tylko na prawdzie, na wzajemnym szacunku, na rozumieniu historii. Solidarność, która narodziła się w Gdańsku, może być naszą rzeczywistością, jeśli otworzymy swoje serca i umysły na przeszłość, ale przede wszystkim na przyszłość”

Donald Tusk, premier

Przypomniano również, że dzisiejsza współpraca między Polakami, Niemcami, Francuzami i Brytyjczykami pokazuje, iż nawet po najtragiczniejszych konfliktach można dojść do partnerstwa i sojuszu. Taki przekaz ma dla Ukrainy wymiar praktyczny i symboliczny zarazem. Odbudowa kraju po wojnie nie będzie bowiem ograniczać się do wznoszenia nowych osiedli, szkół, elektrowni czy dróg. Równie istotne będzie odbudowanie zaufania społecznego, więzi wewnętrznych i miejsca Ukrainy w europejskiej wspólnocie politycznej oraz gospodarczej.

Rozmowy z liderami i znaczenie dla polsko-ukraińskiej współpracy

Oprócz głównej części konferencji odbywają się także spotkania dwustronne premiera z liderami państw i instytucji. Wśród rozmówców znaleźli się prezes Banku Światowego Ajay Banga, kanclerz Austrii Christian Stocker oraz premier Bułgarii Rumen Radew. Tego typu rozmowy zwykle nie ograniczają się do grzecznościowej dyplomacji. To właśnie podczas nich uzgadniane są szczegóły dotyczące finansowania, udziału międzynarodowych instytucji, współpracy sektorowej oraz przyszłych projektów inwestycyjnych.

Dla Polski istotne jest także to, że konferencja ma przynieść konkretne efekty w relacjach gospodarczych z Ukrainą. Umowy podpisywane przez polskie i ukraińskie podmioty mają służyć zacieśnianiu współpracy ekonomicznej, co może przełożyć się na większą obecność polskich firm w procesie odbudowy. W praktyce oznacza to szansę dla przedsiębiorstw z różnych branż: budowlanej, energetycznej, logistycznej czy usługowej. W szerszej perspektywie chodzi jednak o coś więcej - o budowanie trwałego zaplecza gospodarczego i politycznego w regionie, który po zakończeniu wojny będzie wymagał ogromnych nakładów oraz długoterminowego zaangażowania partnerów z Europy.