Poniedziałek, 14 września 2026
Imieniny: Bernard, Roksana, Cyprian
Polityka Krajowa 01.09.2026 Wideo

Westerplatte 2025: Tusk ostrzega świat przed powtórką z Monachium. „Nie możemy zostawić Ukrainy samej”

Premier Donald Tusk w 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej zaapelował z Westerplatte o jedność wolnego świata wobec rosyjskiej agresji. Podkreślił, że lekcja z 1939 roku musi być przestrogą dla całej Europy.
Wideo Westerplatte 2025: Tusk ostrzega świat przed powtórką z Monachium. „Nie możemy zostawić Ukrainy samej”

Lekcja z Westerplatte: nikt nie może zostać sam

W niedzielę, 1 września, na półwyspie Westerplatte odbyły się uroczyste obchody 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej. To właśnie tam, o świcie 1939 roku, niemiecki pancernik Schleswig-Holstein otworzył ogień do polskiej składnicy wojskowej, rozpoczynając najkrwawszy konflikt w dziejach ludzkości. Premier Donald Tusk, przemawiając do zgromadzonych, w mocnych słowach nawiązał do współczesnych zagrożeń, wskazując, że historia lubi się powtarzać, jeśli świat zapomina o jej naukach.

Szef rządu podkreślił, że najważniejszym wnioskiem z tamtych wydarzeń jest absolutna konieczność solidarności międzynarodowej. – Państwo napadnięte przez agresora nigdy nie może zostać samo – mówił Tusk, wskazując, że dziś takim państwem jest Ukraina, która od ponad trzech lat broni się przed rosyjską inwazją. Premier zaapelował do całego wolnego świata, aby nie powtarzać błędów przeszłości i nie ulegać polityce ustępstw, która w latach 30. XX wieku doprowadziła do katastrofy.

„Dzisiaj głośno z Westerplatte krzyczymy do całego wolnego świata: bądźcie solidarni! Musimy dzisiaj pomóc przetrwać Ukrainie. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. Nie może powtórzyć się Monachium. Nie może powtórzyć się ta upiorna, bezradna, bezsilna polityka ustępowania złu”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Historyczna odpowiedzialność: Niemcy i ZSRR

Podczas przemówienia premier przypomniał także o jednoznacznej odpowiedzialności za wybuch II wojny światowej. – Zawsze mówiliśmy o tym, że odpowiedzialność za koszmar II wojny światowej spada na hitlerowskie Niemcy, a także na sowiecką Rosję. Tu nie ma żadnych dwuznaczności – podkreślił Tusk. Jego słowa były skierowane nie tylko do Polaków, ale także do przywódców państw zachodnich, którzy w ostatnich latach bywają skłonni do rewizjonistycznych narracji na temat przyczyn konfliktu.

Premier zaznaczył, że prawda historyczna jest fundamentem, na którym należy budować współczesną politykę bezpieczeństwa. – To było, jest i będzie oczywiste dla każdego przyzwoitego człowieka, niezależnie od tego, gdzie się urodził i jakiej jest narodowości – dodał. W ten sposób Tusk odniósł się do prób fałszowania historii, które pojawiają się w debacie publicznej zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Bohaterstwo nie zastąpi siły państwa i sojuszy

Odnosząc się do obrony Westerplatte, premier przypomniał, że załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła około 200 żołnierzy, podczas gdy niemieckie siły atakujące były około 20 razy liczniejsze. Mimo heroicznej postawy obrońców, którzy przez siedem dni stawiali opór, ich wysiłek nie mógł zmienić losów wojny. – Nawet większa liczba obrońców nie dawałaby Polsce szans na zwycięstwo, ponieważ świat pozwolił Hitlerowi na bezkarną agresję – mówił Tusk.

Premier wyciągnął z tego jednoznaczną lekcję: bohaterstwo żołnierzy jest bezcenne, ale nie może zastępować siły państwa i solidarności sojuszników. – Dzisiaj naszym zadaniem jest przede wszystkim wyciągnąć lekcję, wyciągnąć mądre wnioski, tak, aby nie musieć nigdy więcej polegać na bohaterstwie żołnierzy osamotnionych, na bohaterstwie tych, którzy czekali na reakcję sojuszników – podkreślił. Wskazał, że Polska musi być silna własnym potencjałem obronnym, ale także aktywnym członkiem realnych sojuszy, takich jak NATO.

„Jeśli my dzisiaj powiemy ‘to tylko Ukraina’, to ktoś za kilka miesięcy, za rok, za dwa powie znowu ‘to tylko Polska’. (…) Dzisiaj musimy polegać na własnej sile i na realnych sojuszach, nie na zaklęciach, nie na mitach, ale na prawdziwej sile państwa polskiego, prawdziwej sile, odporności i solidarności sojuszu, w którym Polska odgrywa tak istotną rolę”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Wojna za granicą: Ukraina i rosyjskie prowokacje

Premier przypomniał, że 87 lat po wybuchu II wojny światowej, za polską wschodnią granicą ponownie trwa wojna. Tysiące ludzi, w tym dzieci, ginie pod bombami w Ukrainie. – Z ponurej lekcji II wojny światowej musimy wyciągnąć wniosek o solidarności, jedności zarówno narodu polskiego, jak i całego wolnego świata – Europy i Ameryki, Sojuszu Północnoatlantyckiego. To nie może być sojusz na papierze – mówił Tusk.

Szef rządu zwrócił uwagę, że Polska już teraz jest celem rosyjskich prowokacji i aktów dywersji. Podobne działania dotknęły Finlandię, Łotwę, Litwę, Estonię, Rumunię, Danię, a ostatnio także Niemcy. – Za chwilę się dowiemy, że to rosyjskie służby zorganizowały prowokację dronową w Lipsku – zapowiedział premier, wskazując na eskalację hybrydowych działań Rosji wymierzonych w państwa NATO i UE. To pokazuje, jak ważna jest dziś solidarność i wspólna odpowiedź państw europejskich na zagrożenia dla bezpieczeństwa.

Co to oznacza dla Bytomia i regionu?

Choć Westerplatte leży na północy Polski, jego przesłanie ma bezpośrednie przełożenie na życie mieszkańców Bytomia i całego Górnego Śląska. Region ten, naznaczony historią II wojny światowej – od bombardowań, przez obozy pracy, po walki powstańcze – doskonale rozumie, czym jest samotność w obliczu agresji. Dziś jednak zagrożenie ma inny charakter: hybrydowe ataki, cyberataki na infrastrukturę krytyczną, dezinformacja czy próby destabilizacji.

Dla bytomian decyzje podejmowane na szczeblu rządowym i sojuszniczym przekładają się na konkretne skutki – od bezpieczeństwa energetycznego, przez stabilność dostaw, po ochronę przed skutkami ewentualnego konfliktu. Lokalne samorządy, w tym Bytom, odgrywają kluczową rolę w budowaniu odporności społecznej, organizując szkolenia obronne, współpracując z wojskiem i służbami. Wzmocnienie polskiej armii i realne sojusze to gwarancja, że mieszkańcy naszego miasta nie będą musieli powtórzyć losu obrońców Westerplatte, którzy w 1939 roku zostali sami.

Premier Tusk zakończył swoje wystąpienie apelem, który powinien być słyszalny w każdym zakątku Polski, także na Śląsku: – Mając w pamięci 80 mln ofiar II wojny światowej, w tym 6 mln obywateli Polski, dziś głośno z Westerplatte krzyczymy do całego świata: bądźcie solidarni! Musimy pomóc Ukrainie przetrwać. Nie możemy powtórzyć tamtych błędów. To przesłanie jest szczególnie ważne dla regionów, które jak Bytom, pamiętają o tragicznych konsekwencjach braku jedności.

Najbliższe miesiące kluczowe dla bezpieczeństwa

Premier zaznaczył, że najbliższe miesiące mogą być decydujące nie tylko dla niepodległości Ukrainy, ale również dla bezpieczeństwa Polski i całego wolnego świata. – Wiem – za dużo słów, za mało czynów – wielokrotnie słyszałem te słowa także od tych, którzy dzisiaj cierpią wskutek agresywnej postawy sąsiadów i wojny – przyznał Tusk, odnosząc się do krytyki, jaką słyszy pod adresem zachodnich przywódców.

W obliczu rosyjskich prowokacji i dywersji, Polska musi być przygotowana na różne scenariusze. Kluczowe jest nie tylko wzmacnianie własnej armii, ale także budowanie trwałych więzi sojuszniczych. – To nie może być sojusz na papierze – podkreślił premier, wzywając do konkretnych działań, a nie tylko deklaracji. Dla mieszkańców Bytomia i całego regionu oznacza to, że bezpieczeństwo nie jest dane raz na zawsze – wymaga stałej pracy, inwestycji i politycznej odwagi.

Obchody na Westerplatte zakończyły się złożeniem wieńców pod Pomnikiem Obrońców Wybrzeża. W uroczystości wzięli udział kombatanci, przedstawiciele władz państwowych i samorządowych oraz licznie zgromadzeni mieszkańcy. To właśnie oni, jak co roku, przypominają, że pamięć o przeszłości jest fundamentem przyszłości.

  • 87 lat temu, 1 września 1939 r., Niemcy zaatakowały Polskę, rozpoczynając II wojnę światową
  • Załoga Wojskowej Składnicy Tranzytowej liczyła ok. 200 żołnierzy i była 20-krotnie słabsza od sił niemieckich
  • II wojna światowa pochłonęła 80 mln ofiar, w tym 6 mln obywateli Polski