Piątek, 12 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Onufry, Leon

Wykład w Bytomiu o procesie norymberskim: 80 lat od przełomu w prawie międzynarodowym

To była jedna z tych rozpraw, które zmieniły bieg historii: po raz pierwszy świat zobaczył, że nawet najważniejsi urzędnicy państwa mogą stanąć przed sądem za zbrodnie popełnione w imię władzy. Mija 80 lat od zakończenia procesu zbrodniarzy hitlerowskich przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w Norymberdze - wydarzenia, które stało się fundamentem dla współczesnych relacji międzynarodowych i rozwoju międzynarodowego prawa karnego.

W Bytomiu do tej rocznicy nawiąże wykład Izabelli Kühnel pt. „Norymberga 80 lat później – triumf prawa nad bezkarnością”. Spotkanie zaplanowano na niedzielę 14 czerwca o 15:00 w Muzeum Górnośląskim – Centrum Edukacji przy pl. Jana III Sobieskiego 2. Wstęp kosztuje 4 zł.

Od 20 listopada 1945 roku do 1 października 1946 roku: proces, który wyznaczył standardy

Główny proces norymberski rozpoczął się 20 listopada 1945 roku, a finał nastąpił 1 października 1946 roku, kiedy ogłoszono wyroki. W sumie rozprawy trwały 218 dni. O zbrodnie wojenne oskarżono 24 wysokich rangą przedstawicieli III Rzeszy - początkowo wszyscy obecni na sali zaprzeczali winie.

W Norymberdze po raz pierwszy przywódcy państwa byli sądzeni nie tylko za prowadzenie wojny, lecz także za czyny kwalifikowane jako zbrodnie przeciwko pokojowi, zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości. Wymiar symboliczny był jasny: prawo miało być odpowiedzią na masową przemoc i zarazem ostrzeżeniem dla kolejnych reżimów totalitarnych.

  • 12 oskarżonych skazano na karę śmierci
  • 3 osoby otrzymały dożywotnie więzienie
  • 4 osoby usłyszały wyroki od 10 do 20 lat pozbawienia wolności
  • 3 oskarżonych uniewinniono

Kto stanął przed sądem, a kto uniknął ławy oskarżonych

Choć akt oskarżenia obejmował 24 nazwiska, ostatecznie przed sądem stanęło 21 osób. Niektóre kluczowe postaci nazistowskiego państwa - Adolf Hitler, Heinrich Himmler i Joseph Goebbels - nie doczekały procesu, popełniając samobójstwo jeszcze przed zakończeniem wojny lub bezpośrednio po niej.

Losy pozostałych oskarżonych potoczyły się różnie. Sprawę Martin Bormann rozpatrywano zaocznie, ponieważ nie było znane jego miejsce pobytu; dopiero po latach ustalono, że popełnił samobójstwo w maju 1945 roku. Postępowanie wobec Gustavowi Krupp von Bohlen i Halbachowi zawieszono z powodu ciężkiego stanu zdrowia i niezdolności do udziału w rozprawach. Z kolei Robert Ley popełnił samobójstwo w więzieniu w Norymberdze tuż przed rozpoczęciem procesu.

Nie tylko ludzie. Na celowniku znalazło się sześć organizacji

Trybunał nie ograniczał się wyłącznie do odpowiedzialności indywidualnej. Postępowanie skierowano również przeciwko sześciu organizacjom uznanym za przestępcze. Na ławie oskarżonych znalazły się: NSDAP, SS wraz ze SD, Gestapo, SA, rząd Rzeszy, a także Sztab Generalny i Naczelne Dowództwo Wehrmachtu (OKW). Ten wątek miał kluczowe znaczenie dla późniejszego rozumienia współodpowiedzialności struktur państwowych i aparatu represji.

Cztery mocarstwa i jeden cel: udowodnić zbrodnie, pokazać skalę

Proces prowadzili sędziowie i prokuratorzy reprezentujący cztery państwa zwycięskiej koalicji: Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię, Francję i Związek Radziecki. Funkcję głównego oskarżyciela ze strony amerykańskiej pełnił Robert H. Jackson, przewodniczącym składu sędziowskiego był brytyjski sędzia Geoffrey Lawrence. Francję reprezentował Henri Donnedieu de Vabres, natomiast Związek Radziecki - Roman Rudenko.

Chcemy przedstawić dowody, których nie da się podważyć - pokazujące zarówno skalę zbrodni, jak i udział przywódców III Rzeszy w ich planowaniu oraz propagandowym uzasadnianiu.

Robert H. Jackson

Istotną część materiału dowodowego stanowiły dokumenty i nagrania filmowe wykonane przez samych nazistów. To one miały pokazać mechanizm działania państwa zbrodni i powiązać decyzje polityczne z konkretnymi aktami przemocy.

Taśmy, chaos i wyścig z czasem. Jak powstawały filmowe dowody

Amerykanie skierowali do pracy braci Stuarta I Buddy Szulberg, współpracujących z Johnem Fordem. Przez kilka miesięcy, w realiach powojennego chaosu w Niemczech, poszukiwali ukrytych taśm filmowych deponowanych w magazynach i schowkach. Działał tu także czynnik czasu - w tym samym okresie Niemcy niszczyli kompromitujące materiały, podobnie jak na terenach okupowanych zacierano ślady masowych mordów i likwidowano archiwa.

Sam proces rejestrowano filmowo przez Amerykanów tylko przez 39 godzin, a warunki techniczne były trudne. Aby poprawić jakość zapisu, Stuart Schulberg korzystał z dźwięku nagrywanego na płytach woskowych. Zgodę na filmowanie otrzymali również Rosjanie, którzy wysłali do Norymbergi reżysera i operatora Romana Karmena. Dzięki tym pionierskim działaniom zachowały się materiały pokazujące nie tylko przebieg rozpraw, ale też reakcje oskarżonych w chwili ogłaszania wyroków - nagrania, które później wielokrotnie wykorzystywano w mediach i filmach dokumentalnych, budując społeczny obraz procesu.

Wykład w Muzeum Górnośląskim: informacje dla uczestników

Niedzielne spotkanie w Muzeum Górnośląskim – Centrum Edukacji w Bytomiu ma przypomnieć, dlaczego Norymberga stała się symbolem rozliczenia sprawców zbrodni i początkiem nowoczesnego systemu odpowiedzialności za zbrodnie wojenne oraz zbrodnie przeciwko ludzkości.

WydarzenieMiejsceData i godzinaBilet
Wykład Izabelli Kühnel „Norymberga 80 lat później – triumf prawa nad bezkarnością”Muzeum Górnośląskie – Centrum Edukacji, pl. Jana III Sobieskiego 214 czerwca, 15:004 zł

Organizatorzy zapowiadają, że będzie to opowieść nie tylko o samych wyrokach, ale też o mechanizmach śledztwa, gromadzenia dowodów i o tym, jak proces norymberski wpłynął na światowe myślenie o odpowiedzialności - niezależnie od funkcji państwowych i politycznej pozycji oskarżonych.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
K

Katarzyna Łęczycka

Opowiada o kulturze, ludziach i aktywnościach w Bytomiu; szuka lokalnych historii i inicjatyw oddolnych.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!