Pałac w Miechowicach odkrywa tajemnice dzikich zapylaczy i życia na hałdach
Pszczoła miodna to tylko wierzchołek góry lodowej. W sobotę w Pałacu w Miechowicach eksperci z Uniwersytetu Śląskiego i Muzeum Górnośląskiego udowodnili, że świat zapylaczy jest znacznie bardziej złożony, a jego ochrona to nie tylko modny trend, ale konieczność. Podczas spotkania „Nie tylko o pszczołach” uczestnicy dowiedzieli się, kim są dzicy zapylacze, jak pomóc im przetrwać oraz jak owady radzą sobie na terenach zdegradowanych przez przemysł.
Dzicy zapylacze – bohaterowie, o których nie mówi się głośno
Podczas gdy media skupiają się na pszczole miodnej, dr Waldemar Żyła z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu zabrał uczestników w podróż do świata dzikich zapylaczy. To one, często niedoceniane, odgrywają kluczową rolę w ekosystemie. W swoim wystąpieniu przybliżył, jak wyglądają te owady, gdzie żyją i jakie mają zwyczaje.
Prelegent podkreślił, że dzikie pszczoły, trzmiele, motyle i muchówki to nie tylko ciekawostka przyrodnicza, ale przede wszystkim niezastąpieni pracownicy przyrody. Bez nich wiele roślin nie wydałoby owoców, a bioróżnorodność znacznie by ucierpiała. Uczestnicy dowiedzieli się również, jak w prosty sposób można stworzyć im przyjazne środowisko – od pozostawienia dzikich zakątków w ogrodzie po budowę hoteli dla owadów.
Życie na hałdach – jak owady podbijają poprzemysłowe pustynie
Naukowcy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach – prof. dr hab. Gabriela Woźniak i Aleksander Borys – zaprezentowali wyniki badań nad terenami pogórniczymi. Okazuje się, że hałdy, które przez lata kojarzyły się z martwym krajobrazem, mogą stać się ostoją dla wielu gatunków owadów. To one, jako pierwsze, zasiedlają te trudne obszary i przygotowują grunt dla roślin.
Wykład był nie tylko lekcją biologii, ale też opowieścią o nadziei i sile natury. Naukowcy podkreślili, że ich badania mają praktyczne zastosowanie – pomagają w rekultywacji terenów poprzemysłowych i planowaniu zieleni w miastach. Dla mieszkańców Bytomia, miasta z bogatą historią górniczą, to szczególnie ważny temat.
Artystycznie o przyrodzie – warsztaty, które łączą
Spotkanie w Pałacu w Miechowicach to nie tylko wykłady. Uczestnicy mogli wziąć udział w warsztatach artystycznych, które poprowadziły bytomskie artystki. Magdalena Śliwińska zaprosiła do tworzenia prac upcyklingowych – na tkaninach powstały kolorowe kompozycje inspirowane naturą.
Z kolei Magdalena Wichrowska, założycielka Galerii Sztuki Użytkowej Stalowe Anioły, poprowadziła warsztaty tworzenia mozaiki. Uczestnicy wspólnie stworzyli dzieło prezentujące owady zapylające, które będzie nie tylko ozdobą, ale i przypomnieniem o ich roli w naszym otoczeniu. Warsztaty pokazały, że ekologia może iść w parze ze sztuką i kreatywnością.
Dlaczego to ważne dla Bytomia?
Spotkanie w Pałacu w Miechowicach wpisuje się w szerszy trend edukacji ekologicznej, która w miastach takich jak Bytom nabiera szczególnego znaczenia. Tereny poprzemysłowe, które przez lata były symbolem degradacji, mogą stać się zielonymi płucami miasta, a ochrona zapylaczy to inwestycja w przyszłość lokalnej przyrody.
Organizatorzy pokazali, że każdy mieszkaniec może przyczynić się do poprawy stanu środowiska – wystarczy zacząć od własnego ogródka czy balkonu. To także ważny sygnał dla władz miasta, które powinny uwzględniać potrzeby owadów w planach zagospodarowania przestrzennego.
Co dalej?
Spotkanie „Nie tylko o pszczołach” to kolejny dowód na to, że Pałac w Miechowicach jest ważnym centrum edukacji ekologicznej w regionie. Organizatorzy zapowiadają, że to nie ostatnie wydarzenie poświęcone przyrodzie. Mieszkańcy mogą spodziewać się kolejnych warsztatów i prelekcji, które przybliżą im tajniki lokalnej fauny i flory.
Informacje przekazał Pałac w Miechowicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!