Niedziela, 21 czerwca 2026
Imieniny: Alicja, Alojzy, Marta

Włóczka, druty i parkowy plener. Pałac w Miechowicach pełen rękodzieła

Druty, szydełka i kłębki włóczki pojawiły się tam, gdzie zwykle spaceruje się w cieniu drzew. 20 czerwca Pałac w Miechowicach wraz z otaczającym go parkiem zamienił się w przestrzeń spotkania pasjonatów rękodzieła z Bytomia i regionu. Wszystko za sprawą wydarzenia „Dziergamy Bytom – Śląskie Spotkanie Włóczkomaniaków”, które połączyło warsztaty, pokazy i część wykładową poświęconą pracy z włóknem oraz tradycyjnym technikom.

Organizatorzy od początku stawiali na otwartą formułę: obok osób, które od lat dziergają i szydełkują, w parkowych alejkach można było spotkać również tych, którzy dopiero chcieli sprawdzić, od czego zacząć i jak uniknąć pierwszych błędów. Dzień wypełniły zajęcia prowadzone w plenerze i rozmowy, które dla wielu uczestników okazały się równie ważne jak sama nauka technik.

Warsztaty w parku: od haftu po punch needle

Park przy Pałacu w Miechowicach stał się pracownią pod chmurką. W różnych punktach odbywały się warsztaty pozwalające poznać konkretne metody pracy z włóknem, a także zajęcia dla osób, które chciały spróbować czegoś krótszego i bardziej „na start”. W programie znalazły się m.in.:

  • haft na dzianinie,
  • makrama,
  • filcowanie,
  • tkactwo,
  • szydełko tunezyjskie,
  • technika punch needle,
  • wykonywanie biżuterii,
  • malowanie na tkaninach,
  • podstawowe projekty szydełkowe.

Dzięki tak szerokiemu zestawowi propozycji uczestnicy mogli porównać techniki, dobrać narzędzia do swoich możliwości i – co szczególnie istotne – zobaczyć na żywo, jak różne materiały zachowują się w pracy.

Od surowego runa do włóczki: pokaz, który przyciągał tłumy

Jednym z punktów, które budziły największe zainteresowanie, były prezentacje związane z obróbką wełny. Dla wielu osób to rzadkość: oglądać cały proces powstawania włóczki nie na filmie, lecz „na wyciągnięcie ręki”. Pokaz prowadził uczestników krok po kroku przez kolejne etapy:

  1. start od surowego runa,
  2. przędzenie,
  3. farbowanie,
  4. wykorzystanie gotowej włóczki w rękodziele.

To właśnie ten fragment programu uświadamiał, jak długa droga dzieli materiał naturalny od kłębka, po który sięga się w domu, zaczynając nowy projekt.

„SOR Dziewiarski” i część wykładowa w pałacowych wnętrzach

Przez cały dzień działał też „SOR Dziewiarski” – miejsce konsultacji dla tych, którzy utknęli w robótce, chcieli poprawić błędy lub po prostu przegadać techniczne problemy pojawiające się podczas pracy na drutach i szydełku. Nie była to wyłącznie pomoc „ratunkowa”, ale też okazja do wymiany doświadczeń i podpatrzenia rozwiązań u bardziej zaawansowanych osób.

Równolegle w Pałacu w Miechowicach odbywały się prelekcje. Wykłady dotyczyły m.in. świadomego podejścia do tekstyliów, naprawiania i przerabiania ubrań, właściwości różnych gatunków wełny oraz miejsca rzemiosła we współczesnym projektowaniu. Wśród wątków pojawiły się także zagadnienia związane z włóknem alpaki, doborem materiałów do konkretnych projektów oraz wykorzystywaniem naturalnych surowców w gospodarce obiegu zamkniętego.

Strefa wspólnego dziergania: praca, rozmowa i prezentacja własnych robótek

Ważnym elementem spotkania była strefa wspólnego dziergania. Uczestnicy przynosili rozpoczęte projekty i pracowali nad nimi razem, korzystając z podpowiedzi innych oraz z atmosfery, która sprzyja dłuższym rozmowom. W plenerze łatwiej było też zaprezentować własne prace i porównać rozwiązania – od doboru włóczek po wykończenia.

Wydarzenie „Dziergamy Bytom – Śląskie Spotkanie Włóczkomaniaków” pokazało, że rękodzieło wciąż przyciąga zarówno tych, którzy cenią tradycyjne techniki, jak i osoby poszukujące praktycznych sposobów na tworzenie, naprawianie i przerabianie rzeczy na własnych zasadach.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
K

Katarzyna Łęczycka

Opowiada o kulturze, ludziach i aktywnościach w Bytomiu; szuka lokalnych historii i inicjatyw oddolnych.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!