Włóczka, druty i parkowy plener. Pałac w Miechowicach pełen rękodzieła
Druty, szydełka i kłębki włóczki pojawiły się tam, gdzie zwykle spaceruje się w cieniu drzew. 20 czerwca Pałac w Miechowicach wraz z otaczającym go parkiem zamienił się w przestrzeń spotkania pasjonatów rękodzieła z Bytomia i regionu. Wszystko za sprawą wydarzenia „Dziergamy Bytom – Śląskie Spotkanie Włóczkomaniaków”, które połączyło warsztaty, pokazy i część wykładową poświęconą pracy z włóknem oraz tradycyjnym technikom.
Organizatorzy od początku stawiali na otwartą formułę: obok osób, które od lat dziergają i szydełkują, w parkowych alejkach można było spotkać również tych, którzy dopiero chcieli sprawdzić, od czego zacząć i jak uniknąć pierwszych błędów. Dzień wypełniły zajęcia prowadzone w plenerze i rozmowy, które dla wielu uczestników okazały się równie ważne jak sama nauka technik.
Warsztaty w parku: od haftu po punch needle
Park przy Pałacu w Miechowicach stał się pracownią pod chmurką. W różnych punktach odbywały się warsztaty pozwalające poznać konkretne metody pracy z włóknem, a także zajęcia dla osób, które chciały spróbować czegoś krótszego i bardziej „na start”. W programie znalazły się m.in.:
- haft na dzianinie,
- makrama,
- filcowanie,
- tkactwo,
- szydełko tunezyjskie,
- technika punch needle,
- wykonywanie biżuterii,
- malowanie na tkaninach,
- podstawowe projekty szydełkowe.
Dzięki tak szerokiemu zestawowi propozycji uczestnicy mogli porównać techniki, dobrać narzędzia do swoich możliwości i – co szczególnie istotne – zobaczyć na żywo, jak różne materiały zachowują się w pracy.
Od surowego runa do włóczki: pokaz, który przyciągał tłumy
Jednym z punktów, które budziły największe zainteresowanie, były prezentacje związane z obróbką wełny. Dla wielu osób to rzadkość: oglądać cały proces powstawania włóczki nie na filmie, lecz „na wyciągnięcie ręki”. Pokaz prowadził uczestników krok po kroku przez kolejne etapy:
- start od surowego runa,
- przędzenie,
- farbowanie,
- wykorzystanie gotowej włóczki w rękodziele.
To właśnie ten fragment programu uświadamiał, jak długa droga dzieli materiał naturalny od kłębka, po który sięga się w domu, zaczynając nowy projekt.
„SOR Dziewiarski” i część wykładowa w pałacowych wnętrzach
Przez cały dzień działał też „SOR Dziewiarski” – miejsce konsultacji dla tych, którzy utknęli w robótce, chcieli poprawić błędy lub po prostu przegadać techniczne problemy pojawiające się podczas pracy na drutach i szydełku. Nie była to wyłącznie pomoc „ratunkowa”, ale też okazja do wymiany doświadczeń i podpatrzenia rozwiązań u bardziej zaawansowanych osób.
Równolegle w Pałacu w Miechowicach odbywały się prelekcje. Wykłady dotyczyły m.in. świadomego podejścia do tekstyliów, naprawiania i przerabiania ubrań, właściwości różnych gatunków wełny oraz miejsca rzemiosła we współczesnym projektowaniu. Wśród wątków pojawiły się także zagadnienia związane z włóknem alpaki, doborem materiałów do konkretnych projektów oraz wykorzystywaniem naturalnych surowców w gospodarce obiegu zamkniętego.
Strefa wspólnego dziergania: praca, rozmowa i prezentacja własnych robótek
Ważnym elementem spotkania była strefa wspólnego dziergania. Uczestnicy przynosili rozpoczęte projekty i pracowali nad nimi razem, korzystając z podpowiedzi innych oraz z atmosfery, która sprzyja dłuższym rozmowom. W plenerze łatwiej było też zaprezentować własne prace i porównać rozwiązania – od doboru włóczek po wykończenia.
Wydarzenie „Dziergamy Bytom – Śląskie Spotkanie Włóczkomaniaków” pokazało, że rękodzieło wciąż przyciąga zarówno tych, którzy cenią tradycyjne techniki, jak i osoby poszukujące praktycznych sposobów na tworzenie, naprawianie i przerabianie rzeczy na własnych zasadach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!