Bytomska poezja w muzycznej odsłonie. Julia Lewandowska pracuje nad „Transrosen”
Bytomska poezja trafia do studia nagraniowego: Julia Lewandowska i Łukasz Malok przygotowują album „Transrosen”, którego premierę zapowiadają na koniec roku, a koncertową prezentację planują już na jesień.
Muzyka, która wyrasta z Bytomia
Projekt „Transrosen” powstaje wokół twórczości Pawła Kobylewskiego, a konkretnie jego tomu „Księga psa”. Artyści nie sięgają po te teksty dosłownie - traktują je jako materiał do własnej interpretacji, budując z nich nową, autorską opowieść muzyczną osadzoną w lokalnym kontekście.
W centrum przedsięwzięcia stoi duet Cisi, czyli Julia Lewandowska i Łukasz Malok. Twórcy łączą akustyczne i elektroniczne brzmienia, zestawiają kontrabas z rub drum, a cały projekt prowadzą w rytmie eksperymentu. Jak podkreśla Lewandowska, od dawna chcieli stworzyć materiał bardziej taneczny i elektroniczny, inspirowany klimatami Morcheeby i Dead Can Dance.
O „Transrosen” marzyliśmy z Łukaszem już od dłuższego czasu i robiliśmy podchody, by zająć się tworzeniem muzyki bardziej tanecznej, elektronicznej w stylu ukochanej przez nas Morcheeby czy Dead Can Dance.
Julia Lewandowska, wokalistka
Poezja Pawła Kobylewskiego jako punkt wyjścia
Wiersze Pawła Kobylewskiego wyróżniają się zderzeniem sacrum z codziennością. W jego tekstach wzniosłość i religijność przenikają się z uliczną szarością, co dla twórców albumu stało się kluczem do całego projektu. To właśnie ten kontrast ma budować charakter „Transrosen”.
Julia Lewandowska zwraca uwagę, że Kobylewski patrzy na Bytom w sposób filozoficzny i poetycki. Dla duetu ważne było połączenie ulicznej surowości z metafizyką, bo właśnie taki splot najlepiej pasował do zamierzonej formuły muzycznej. Z tego powodu teksty poety stały się dla nich nie tylko inspiracją, ale też gotowym tworzywem artystycznym.
Bardzo dojmujące są to strofy, bo Paweł jest filozofem i patrzy na Bytom poetyckim okiem. Łączy wulgarność ulic z metafizyką przeplatającą naszą codzienność. Bardzo nas ten kontrapunkt frapuje i fascynuje i stąd też uznaliśmy, że właśnie znakomitym surowcem dla naszego projektu będzie właśnie poezja Pawła Kobylewskiego.
Julia Lewandowska, wokalistka
Jak powstaje „Transrosen”
Praca nad materiałem odbywa się w domowym studiu Łukasza Maloka. To tam powstają kompozycje, instrumentarium, produkcja muzyczna i późniejsza edycja dźwięku. Podczas wspólnych sesji muzycy improwizują, a kolejne utwory rodzą się z dialogu między tekstem a brzmieniem.
Lewandowska odpowiada za dobór repertuaru, analizę tekstów oraz główne partie wokalne. Z kolei Malok sięga po kontrabas, bandoneon i gitarę eklektyczną, ale czasem wraca też do starszych szkiców „z szuflady dźwięków”. Artyści mają już pięć gotowych utworów i liczą, że do końca roku dołączą kolejne.
- 5 utworów jest już gotowych.
- Premiera koncertowa ma odbyć się jesienią.
- Występy są planowane w Bytomiu i Miechowicach.
- Całość powstaje w ramach stypendium z zakresu twórczości artystycznej i upowszechniania kultury.
Dlaczego ten projekt ma znaczenie dla miasta
„Transrosen” to przykład lokalnej współpracy, która łączy muzykę, poezję i bytomski kontekst. Dla mieszkańców ważne jest nie tylko to, że powstaje nowy album, ale też to, że inspiracją dla niego są teksty autora związanego z miastem. Taki projekt wzmacnia obecność lokalnej kultury w szerszym obiegu i pokazuje, że Bytom może być punktem wyjścia do nowoczesnych, eksperymentalnych działań artystycznych.
Twórcy podkreślają otwartość na improwizację i eksperyment, a to oznacza, że finalny efekt ma być spójny, ale też oryginalny. Aktualne informacje o projekcie można śledzić na profilu duetu Cisi w serwisie Instagram.
Jeśli zapowiadany harmonogram zostanie dotrzymany, mieszkańcy usłyszą materiał najpierw podczas koncertów jesienią, a pełny album ma być gotowy do końca roku. Informacje przekazał lokalny portal informacyjny na podstawie materiału o projekcie „Transrosen”.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!